Co to są suplementy? To witaminy, minerały, fitozwiązki, tłuszcze, proteiny, enzymy i co jeszcze wymyślono.
Dyskutujemy o stosowaniu, bądź nie, suplementów diety. Przyjrzyjmy się sprawie.
W wielu badaniach stwierdzono u ludzi niedobory witamin i minerałów, także większość z nas nie odżywia się odpowiednio. Stwierdzono, że tylko kilkanaście procent badanych zjada zalecane kilka porcji warzyw i owoców dziennie! Wiadomo też, że zmniejszyła się ilość korzystnych składników w żywności.
Zmieniło się też nasze życie – ciągły pośpiech, przetworzona żywność, stres, zmęczenie, brak snu, brak ruchu, samotność, uzależnienia.
Od lat 90-tych branża suplementów prężnie się rozwija, szczególnie działy takie jak: sport, witalność, kondycja fizyczna i psychiczna, sylwetka, uroda, odporność, długowieczność.
Producenci edukują, namawiają, reklamują ciągle nowe produkty.
Jest coraz więcej badań wykorzystywanych do tworzenia nowych suplementów. Problem w tym, że człowiek nie jest wielką myszą, a większość badań jest na tych zwierzątkach lub w próbówce (in vitro).
Wiele osób źle myśli o Big Pharma, a czy wiecie, że większość suplementów jest tam właśnie produkowana, a ich dystrybucja i reklama nie różni się od tej dotyczącej leków. Są tanie, znacznie łatwiej jest wprowadzić je do obrotu i dają większe dochody!
48% ankietowanych Polaków uważa, że suplementy to leki!
A to nieprawda – suplementy to dodatki do żywności i nie podlegają prawu i kontroli farmaceutycznej.
Kontrolowane jest tylko kilkanaście procent suplementów obecnych na rynku, reszta to niewiadoma…
Brać czy nie brać – oto jest pytanie… i nie ma jasnej odpowiedzi na nie.
ZA – stosowanie suplementów:
wspiera w utrzymaniu zdrowia,
zapobiega chorobom,
poprawia marne odżywianie,
wzmacnia wydolność fizyczną i umysłową,
wskazane dla niektórych grup:
(rosnące dzieci, kobiety, seniorzy, wegetarianie i weganie),
zmniejsza stwierdzone niedobory,
wzmacnia odporność,
PRZECIW: nie używać suplementów!
nie zastępują zdrowego odżywiania,
mniejsza biodostępność, izolowane składniki, brak synergii,
stosowane nieodpowiednio, w za dużych dawkach mogą szkodzić,
mogą wchodzić w różne interakcje z lekami,
często produkty nie zawierają tego co jest na etykiecie,
czasami zawierają, często szkodliwe, składniki nie wymienione na etykiecie,
często zawierają wypełniacze, konserwanty i inne syntetyczne składniki
Jakie wnioski? Najlepiej zacząć od zmiany odżywiania na lepsze – zmniejszyć ilość przetworzonej żywności, wszystkiego co ma cukier i mąkę, jeść więcej warzyw, nasion, orzechów, jajek, ryb, kiszonek, a nawet ciemnej czekolady oraz przypraw. No i pić dużo wody! Ważny jest także zdrowszy styl życia. Pamiętajmy też aby najpierw zdiagnozować problem, np. niedobory a dopiero potem stosować suplementy.
Jak wybierać najlepsze dla siebie suplementy?
Nie ulegać reklamom, opowieściom sąsiadów czy Internetowi. Zastanowić się: jak się czuję, co mogę zmienić w swoim życiu, zbadać się i skonsultować z lekarzem bądź dietetykiem. Następnie rozpocząć własne badania: jaki suplement jest nam potrzebny, sprawdzić wiarygodność producenta, czy posiada odpowiednie certyfikaty (GMP, HAACP, ISO), pochodzenie, jakość i czystość surowców, ich stężenie ( im większe tym lepiej np. 10:1), standaryzację, znaki jakości. Ważne jest dokładne przeczytanie etykiety i ulotki informacyjnej – zalecenia, przeciwwskazania, działania uboczne, sposób stosowania, ograniczenia (wiek, choroby, leki).
To, że są to składniki naturalne nie znaczy, że są dla każdego i są bezpieczne.
Naturalne: cykuta, jad kiełbasiany, czy naparstnica w większych dawkach, to trucizny!
Najlepiej znaleźć profesjonalistę, który w tym wyborze może pomóc.
Można też korzystać z grup czy klubów konsumenta, choć czasami trudno ocenić co jest prawdą a co fałszem bądź reklamą.
Zdrowy rozsądek przede wszystkim!
Lek.med. Maria Soltan
Bardzo wyważona opinia. Jak ze wszystkim w życiu tak i przy wyborze suplementów zawsze należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Na szczęście są firmy które nie idą na żaden kompromis i oferują najwyższą jakość suplementów a także wsparcie przy wyborze.
Witam i dziękuję za komentarz.
Zapraszam do czytania innych wpisów.
Miłego dnia
Maria