Wszyscy wiemy, że szerzy się pandemia otyłości, od kilkudziesięciu lat pomimo ciągłej walki zwiększa się zastraszająco liczba osób otyłych i z chorobami cywilizacyjnymi.
Wiele teorii się nie sprawdza
Dlaczego?
Przyczyn otyłości jest wiele: geny, płeć, wiek, hormony, nieprawidłowe odżywianie, brak ruchu, przewlekły stres, emocje.
Rzadziej wymieniane to zanieczyszczenie środowiska i żywności, tłuszcze, węglowodany proste, słodkie napoje, przetworzona żywność, rozwój płodowy, alergie i nietolerancje pokarmowe, nieprawidłowa flora bakteryjna jelit.
Wszystko to zaburza prawidłowe funkcjonowanie organizmu i wpływa na metabolizm, hormony, neuroprzekaźniki, mózg, przewód pokarmowy z wątrobą i trzustką, nerki, mięśnie i tkankę tłuszczową. Pozostałe narządy i układy także funkcjonują nieprawidłowo.
Człowiek jest wspaniałym, ale i bardzo skomplikowanym, delikatnym cudem stworzenia.
Pozornie niewielkie zmiany prowadzą do całej gamy efektów, często niekorzystnych dla organizmu.
Media i opinia publiczna skupiają się przede wszystkim na liczeniu kalorii, unikaniu tłuszczu, zwiększeniu aktywności fizycznej i silnej woli.
Gdyby to rzeczywiście działało, liczba otylych malałaby a nie rosła. Niestety tak nie jest.
Może więc nadszedł czas aby zastanowić się co się dzieje.
Dlaczego zmienia się metabolizm, gospodarka hormonalna, przekazywanie informacji do ważnych ośrodków.
W 2012 roku WHO opublikowało raport, w którym wymienia 800 substancji, działających jak substancje zaburzające funkcjonowanie układu hormonalnego, który steruje działaniem organizmu.
Co robić, aby zachować zdrowie, optymalną wagę i dobre samopoczucie?
Trzeba nauczyć się żyć zdrowiej i unikać tego w naszym otoczeniu co nam szkodzi.
Ważne są odpowiednie odżywianie, aktywność fizyczna, emocje, stres, sen.
To proste lecz trudne jednocześnie.
Pewnych faktów nie zmienimy – genów, płci, wieku.
Na inne przyczyny mamy wpływ i wiele możemy zyskać na wprowadzonych zmianach.
Lek.med. Maria K Soltan